witam pod filmem ze 5 miesięcy było aż 300 wyświetleń i mam nadzieję na powtórkę lub więcej to oglądać lajkować subować kanał i dzięki za przyrost wyświetleń
Cześć ja jestem Kacper a w tym odcinku pokaże wam ,,TOP 10 Najlepszych Bramkarzy Świata! / 2017''Grupa Na FB:https://www.facebook.com/PerixerOfficial-1751038
Women’s carnivals is the first national study of women’s rituals in Poland celebrated at the end of the carnival period. Ethnographic studies that documented contemporary rites were recorded on film. Moreover, we attempted to reconstruct the old
Przedstawiam ranking 10 najpotężniejszych postaci ze świata Harry'ego Pottera opierający się tylko i wyłącznie na chłodnej analizie ich umiejętności.Wykorzys
630 kawałów o szerokim bosaku 1. Szeroki bosak jest emo. 2. Szeroki bosak słucha Rubika. 3. Szeroki bosak słucha Tokio Hotel. 4. Szeroki bosak nie ma kolan. 5. Szeroki bosak nie ma pleców. 6. Szeroki
Dzisiejsze Top 10 zawiera najbardziej kosztowne wesela . Niewielki budżet można łatwo wytłumaczyć wynajmując zamki, jachty, katedry, występy show gwiazd biznesu i najdroższy szampan. Zawartość: 10. Tom Cruise i Katie Holmes (2 miliony dolarów) 9. Arun Nayar i Elizabeth Hurley (2, 5 milionów dolarów) 8.
👉Z tego filmu dowiesz się:👀Ranking - TOP10 Największych zamków na świecie,👀Poznasz powierzchnię wymienionych zamków,👀O każdym z nich dowiesz się kilku ci
Oto zestawienie 10 najlepszych moim zdaniem samochodów świata .muzyka Fly Project - Toca Toca .Film 3D
Tłumaczenia w kontekście hasła "kawałów" z polskiego na angielski od Reverso Context: Nie opowiem ci żadnych świńskich kawałów. Tłumaczenie Context Korektor Synonimy Koniugacja Koniugacja Documents Słownik Collaborative Dictionary Gramatyka Expressio Reverso Corporate
Siemka witam was w kolejnym filmiku :). Mam nadzieję że się spodobało. Jeśli tak to zostaw łapkę w górę,komentarz i zasubskrybuj kanał :).
oMQc. Plejada gwiazdPrima aprilis: „Dzień Głupca”, „Dzień kłamstwa”, „Dzień śmiechu”, „Dzień kwietniowej ryby”… O tak, byle to nie był żart jak ów sławny jesiotr – drugiej świeżości. Dostosujcie poziom dowcipu do odbiorcy, nie musi go od razu cechować wyrafinowanie towarzyszące, dajmy na to, „Tańcowi z policzkowaniem rybami”. Jeśli jednak jesteście bliscy zaaplikowania sobie w towarzystwie samoprzylepnej łatki z napisem „nudziarz”, to powstrzymajcie się na chwilę. Nasza redakcja specjalnie na tę okazję poprosiła grono najwybitniejszych fachowców o konsultacje w dziedzinie efektownych, a przy tym nieszkodliwych figli, psikusów i swawoli!Czy ja powiedziałem „nieszkodliwych”? No cóż… Jakby to skomentował najlepszy komik wśród niedźwiedzi, Miś Fozzie: „Wocka! Wocka!”.10. Smerf ZgrywusZaległy od Mikołaja!Justin: Chodzący dowód na zasadniczą dobroduszność, serdeczność i koleżeńskość niebieskoskórych stworków. Bo chyba tylko tym można wyjaśnić niepoprawną łatwość, z jaką wciąż przyjmują prezenty z rąk naczelnego kawalarza wioski. Jak tu go rozczarować, kiedy spogląda wyczekująco, wyciągając w naszą stronę standardowo zakokardkowane pudełko? Po jego otwarciu następuje równie standardowy wybuch, standardowe osmalenie zaskoczonej twarzy (znowu Ważniak?) i standardowy śmiech triumfującego wesołka. Ale przecież to jest właśnie odpowiedni standard dowcipu, czyż nie? Zresztą inwencja Zgrywusa wykracza poza ów popisowy numer, a i wiadoma paczka też potrafi prawdziwie zaskoczyć – nawet samego konstruktora. Ale generalna uwaga w jego przypadku: Ostrożnie! Wybuchowy suchar!9. Onufry ZagłobaPolegaj jak na Zagłobie!Justin: Hej, aśćki i acany, a zmarszczył wam kiedy czoło taki oto heraldyczny enigmat: czemu Pan Zagłoba głosi się herbem Wczele, kiedy jego nazwisku już herb stosowny przypisano? Ano, sprawdźcie sami, a rychło jasna się wam stanie symboliczna przewaga szachownicy nad podkową z szablą związaną. Boć taki umysłowy patronat gambitów i roszad godniej do niepospolitego umysłu przystaje, zwłaszcza kiedy ten przednich forteli obfitość zawiera, którym to bogactwem roztropnie wraz ku pożytkowi i uciesze kamratów rozporządza. A jeśli wam inszych argumentów nastarczyć potrzeba, to wspomnijcie na uświęconą mądrość i przenikliwość ociemniałych czy jednookich, jako ów najpierwszy ociec Asów, co go zwą Odynem. A Pan Zagłoba i bielem ma oko zasnute, i siwizną głowę, toteż pomnijcie, gdzie się po radę udać wam należy, gdy ojca w pobliżu nie stanie, bo on wujem każdemu w szczodrości swego sprytu i dowcipu będzie. Jeno dopomóżcie mu wprzódy w podniesieniu wartości obmyśleniowej dla forteli przy użyciu sławnej jego metody z wykorzystaniem oleum konopnego, co to wiadomego vehiculum HermesDo kaduka, znaczy się: do kaduceusza!Kerber: Pradziadek europejskich psotników, bóg podróżnych i złodziei. Ledwo się urodził, natychmiast wyrósł ponad miarę i popędził ukraść krowy Apollina, aby ogłosić się bogiem, samemu sobie składając krwawą ofiarę. W złotym kapelutku i skrzydlatych sandałach śmigał jako herold bogów i sprowadzał zmarłych do zaświatów, a lista jego patronatów jest równie długa, co przypisanych mu wynalazków. Zmieniał ludzi w kamienie bądź ich usypiał, kradł, psocił, wyciągnął Aresa z garnka. Jeden z przypisanych mu epitetów to „dolios”, przebiegły. Sam mit o jego narodzinach i imię mogą być jednymi z najstarszych sprośnych dowcipów świata (autorstwa Homera) – otóż hermy początkowo były przydrożnymi kamieniami, pierwotnie wyposażonymi w sterczące mitologicznego przechery nie słabnie. Niedawno wystąpił w grze Hades, gdzie wśród jego kawałów można wymienić namówienie głównego bohatera na wygranie dwóch szczególnie trudnych pojedynków z Bracia WeasleyJacek i Placek, czyli Fred i George czy George i Fred? Nie rozróżnia ich nawet rodzona matka, więc nic dziwnego, że i wam mogą się mylić! Kojarzy ich każdy wielbiciel serii o przygodach Harry’ego Pottera i idę o zakład, że niejednemu czytelnikowi skradli serce swoimi żartami. Pierwsi, gdy trzeba było podłożyć gdzieś Łajnobombę czy odwrócić uwagę woźnego i jego donosicielskiej kotki, podobnie przodowali w żartach, figlach i pomysłach na to, jak kreatywnie obejść regulamin szkoły (hej, w końcu postarzeli się eliksirem o kilka miesięcy, żeby wrzucić swoje zgłoszenia do Czary Ognia). Nie tracili pogody ducha w ciężkich chwilach, żartując nawet wtedy, gdy George stracił ucho w starciu ze Śmierciożercami. Czy dla kogoś takiego jak ta dwójka możliwa była inna kariera niż założenie własnego sklepu, gdzie sprzedawali swoje magiczne dowcipy? Oczywiście, że nie! Szkoda tylko, że ich wspólną zabawę zakończyła Bitwa o Hogwart i śmierć BeetlejuiceBetelgeuse extravaganza!Justin: Problem z duchami? Who you’re gonna call? Chwilunia, momento (albo i memento)! Przecież problem dotyczy żywych! No to kogo wezwać, gdy materialni lokatorzy zakłócają spokój uduchowionego żywota? Prosta formuła: po trzykroć zawezwij lewe ramię Oriona… No dobra, fonetycznie to jak „beetle juice”. W każdym razie – trzy razy, a doświadczony (nie)życiowo bioegzorcysta zjawi się w okawyłupieniu (szybciej niż Candyman i nie potrzebujecie lustra)! Zielonkawy zarost, eee, porost na bladym licu, ekspresja ciała, które jeszcze nie wyczerpało impulsów, jakich mogłaby dostarczyć kanonada piorunów, głos katarynki porzuconej podczas pustynnej burzy, uzębienie zasługujące na pierwszą lokatę w kampanii „Odwiedź swojego dentystę”… Szyk zgnilizny i przerazy, gwarancja opętańczego śmiechu. Pomnik makabrycznej (a nawet perwersyjnej) przeciwwagi dla melancholijnych ciągot Tima Burtona. Gdyby Lobo zginął… ale przecież to Bart SimpsonDink my bell!Kisiel: Nie ma bata! Bart to obok Homera najbardziej ikoniczna persona z The Simpsons. Mały gnojek, który nie zawaha się przed niczym, aby utrudnić życie swojemu ojcu. A co jeśli akurat rodziciela nie ma w pobliżu? Nic nie szkodzi. Dyrektor szkoły, koledzy czy właściciel baru – nikt nie może czuć się bezpieczny! Petarda wrzucona do sedesu? A może wywołanie potężnej fali dźwiękowej za pomocą sklejonych ze sobą megafonów? Bart w „heheszkach” nie ma sobie równych! Jeśli kiedykolwiek zdarzy wam się usłyszeć „Eat my shorts” czy „Cowabanga”, to wiedzcie, że coś się dzieje. Postać młodego Simpsona, stworzona przez Matta Groeninga, szybko wpisała się na listę najpopularniejszych postaci z filmów animowanych. Ogromna rozpoznawalność oraz sympatia, jaką widzowie darzą „żółtego dowcipnisia”, wpłynęły na to, że klub piłkarski Zenit Sankt Petersburg postarał się o zgodę na wykorzystanie postaci Barta jako oficjalnej maskotki. Jak widać nawet młody Simpson może pełnić symboliczną rolę ambasadora USA na terenie Rosji. A może to tylko przykrywka?4. Jack SparrowOto Jack Sparrow – not minded Aye, szczury lądowe? Jest wśród was ktoś, kto nie słyszał o Jacku Sparrowie? A właściwie, by oddać mu należyty honor – kapitanie Jacku Sparrowie? To jeden z Pirackich Lordów Siedmiu Mórz, członek Trybunału Braci, najlepszy (lub nagorszy, zależy kogo zapytać) pirat, jaki pływał po wodach świata. Śmieszek i żartowniś, co od zabawy i hulanek nie stroni, egoista pierwszej wody o tak skomplikowanej osobowości, że tego rozumem nie ogarniesz. Jego plany śmiało można porównać do szuflady, w której z wierzchu walają się graty wszelkiej maści, zaś pod tą stertą klamotów znajduje się… drugie dno, a pod nim może i kolejne. Za nim nie nadążysz, jego nie dościgniesz. Możesz mieć tylko nadzieję, że wasze cele są chociaż minimalnie zbieżne, bo jest wtedy minimalna szansa na to, że nie nabije cię w butelkę i nie wepchnie do luku Devy’ego LokiA oto Loki – poziom sprytu W tym zestawieniu zdecydowanie nie mogło zabraknąć Lokiego, lodowego olbrzyma, boga psot i żartów, adoptowanego brata Thora. Wielu kojarzy go z superbohaterskich produkcji Marvela, gdzie nie raz i nie dwa wywiódł w pole swoich przeciwników lub chociaż próbował to uczynić (czasem przy tych staraniach ocierając się o śmierć). Okazało się jednak, że – chociaż rozpoczął Ragnarok – serce miał po dobrej stronie. A czy wiecie, moi mili, że mitologiczny pierwowzór jednej z ulubionych marvelowskich postaci był tak wielkim spryciarzem, że nakłonił Thora do niejednej głupoty? Żeby równowaga w przyrodzie nie została jednak zbytnio zachwiana, to na jego koncie prócz wielu niecnych występków, żartów i kłamstw znajduje się też kilka zasług. Dzięki niemu Asgardczycy otrzymali swoje najcenniejsze atrybuty, jak złote włosy Sif czy młot JokerNie o to chodzi, by złapać gacusia, ale by… przed nim uciekać?Kisiel: Jeśli kiedykolwiek umalowany mężczyzna z pofarbowanymi na zielono włosami zechce zaprezentować wam sztuczkę ze znikającym ołówkiem, odmówcie. Jegomość, którego poczucie humoru bardziej bawi zdemoralizowanych psychopatów niż zwykłego obywatela, to nikt inny jak sam Joker. Książę Zbrodni, który dzięki regenerującej kąpieli w kadzi z chemikaliami uzyskał swój jakże szarmancki wyraz twarzy, uchodzi za największego wroga Człowieka-Nietoperza. Gangster o niezbyt poważnym wyglądzie to istny wrzód na tyłku Gotham. Poza niszczycielskimi zapędami, Joker to prawdziwy mistrz ucieczek i nietuzinkowych sztuczek. Ozdobny kwiat w klapie marynarki? Jego woń sprawi, że nawet najgrzeczniejszy osobnik na ziemi rozpłynie się (dosłownie) z zachwytu. Talia kart? Jej tasowanie może pozbawić palców. Wszelkie działania wymalowanego zbrodniarza to skrzętnie zaplanowane pranki, których celem jest nabicie Batmana w butelkę. Tak na dobrą sprawę, obaj panowie nie mogą bez siebie żyć, ale żaden nie chce się do tego przyznać. To takie ying-yang w świecie superhero. A, przypomniało mi się… Prawdziwym asem w rękawie Księcia Zbrodni jest Jad Jokera. Po kontakcie z tą substanc… hahaha… ofiara zaczyn…hahaha…aż w końcu…hahaha…….1. MaskaZamaskowany Nie mogliśmy zakończyć tego zestawienia przy udziale kogoś innego niż zielonego szajbusa, który używa dowcipu jako broni masowego rażenia. Zadebiutował już w 1991 w limitowanej serii komiksów The Mask z wydawnictwa Dark Horse, ale prawdziwą sławę zdobył na ekranach kin trzy lata później. Sympatyczny ciamajda Stanley Ipkiss (w tej roli przebojowy Jim Carrey) przypadkiem zdobywa antyczną maskę (stworzoną zresztą przez Lokiego) i wkładając ją, nabywa zarówno szalonej pewności siebie, jak i umiejętności manipulowania samą rzeczywistością, kosztem braku oporów moralnych. Maska sprawia, że jej nosiciel jest jednak tylko na tyle niebezpieczny, na ile pozwala jego charakter (co w oryginalnych komiksach przekładało się na tony brutalności), więc Ipkiss zmienił się w człowieka o mocach z kreskówki i nieskończonym poczuciu humoru, czym zasłużył sobie na miano ikony lat u żadnego z naszych specjalistów nie udało się wam uzyskać satysfakcjonującej porady, to możecie spróbować jeszcze złapać gdzieś choćby Denisa Rozrabiakę, Anansiego, Aanga z Avatara czy Mabel z Gravity Falls. A może sami kogoś polecicie? Śmiechu nigdy za wiele!
Zacznę od wyjaśnienia, co to u diabła jest antyhumor. Bynajmniej nie chodzi o żarty, które wywołują płacz, panikę i zgrzytanie zębami (chociaż zestawienie takich dowcipów też pewnie kiedyś napiszę. Temat wydaje się chwytliwy). Antyhumor śmieszy, bo nie powinien. Początek żartu sugeruje, że zaraz zdarzy się coś całkowicie niespodziewanego. Tymczasem petarda pyka dymem, zamiast wybuchnąć. Puenta okazuje się tak mało zaskakująca, że aż śmieszna. Tak, wiem. Tłumaczenie jest mętne i bez przykładu się nie obędzie: „Co mówi Batman, kiedy chce, żeby Robin wsiadł do Batmobilu?– Wsiadaj” I niestety większość przypadków antyhumoru to maglowanie w kółko schematu powyżej: „Co robi koala w płonącym lesie? Płonie.” „Dlaczego T-rex nie klaszcze? Bo wyginął.” Stanąłem jednak na swoim jajowatym łbie i dołożyłem wszelkich starań, żeby w tym tekście znalazły się tak różnorodne anty-żarty, jak to tylko możliwe. Moja Antyreklama Zazwyczaj na początku tekstów zamieszczam przekierowanie do strony z nagraniami swojego stand-upu. Wiecie, taka reklama. Skoro ten post jest o antyhumorze, to chyba jestem zobowiązany, aby zamienić reklamę na antyreklamę. Kategorycznie nie klikajcie w link poniżej! 1. Krótkie, nieśmieszne żarty ze zgniłego zachodu Wygląda na to, że w kulturze zachodniej antyhumor „is really a thing”. Znalazłem olbrzymie zestawienia krótkich żartów, których motorem napędowym jest właśnie antyhumor. Niektóre z tych tekstów zawierają ponad sto przykładów. Przetłumaczyłem dla Was pięć. Lojalnie ostrzegam, że są boleśnie powtarzalne: Jak mówimy na żart, który nie jest śmieszny? nazywamy gołębia, który nie może znaleźć drogi do domu? co sprawia, że się uśmiecham? Mięśnie T-rexy nie potrafią klaskać? Bo wyginęły 65 milionów lat listonosz umarł? Bo wszyscy umierają. I w ogóle to się radujcie. W tytule napisałem, że w poście zamieszczę 1o przykładów antyżartów. A powyżej zamieściłem cztery dodatkowe. Bonus! Promocja! Radujcie się! 2. Przychodzi baba do lekarza, a lekarz też baba Ten dowcip jest totalnie nasz. Tak swojski jak łazanki z kapustą i kac po taniej wódce. Krąży po Polsce pewnie już kilkadziesiąt lat i myślę, że jego powstanie było reakcją obronną zbiorowej świadomości na zdecydowanie zbyt dużą ilość kawałów o lekarzu i babie. Dowcip usłyszałem po raz pierwszy w dzieciństwie i nie ukrywam, że wydał mi się głupi. Podtrzymuję tę opinię, ale teraz widzę w nim też swoiste drugie dno. Dowcip dzięki boleśnie prostej konstrukcji pokazuje zasady rządzące wszystkimi żartami na świecie. Początek naprowadza odbiorcę na jakąś myśl, a puenta musi go zaskoczyć. Teraz czytając ten krótki tekst, wyobrażam sobie zachustowaną, wiejską babę, która siedzi za lekarskim biurkiem. To zaskakujące! Z drugiej strony żart jest stary. Możliwe, że pierwotnie ludzi bawiła w nim myśl, że kobieta może być lekarzem. Lubisz suchary? Szeroki wybór znajdziesz w książce opracowanej przez twórców profilu Suchar Codzienny. Kubek z suchą ilustracją gratis. 3. Antyhumor z kabaretu Potem Część z Was pewnie nie pamięta tych mrocznych czasów. Tak gdzieś w latach dziewięćdziesiątych dowcipy pełniły tę samą funkcję, co dzisiaj memy. Zamiast pokazywać znajomym obrazki na telefonie, opowiadało się kawały. I tutaj muszę powiedzieć, że delikatnie mówiąc nie wszystkie z nich były dobre. Pojawiały się też w ilościach doprowadzających do przesytu, tudzież wulgarnie mówiąc porzygu. A jak czegoś jest zbyt dużo, to ludzie to zaczynają parodiować. I w jednym z programów kabaretu Potem pojawiła właśnie fajna parodia kawału: „Leci samolotem Polak, Rusek, Niemiec, Czech, Chińczyk, Włoch, Boliwijczyk, Wenezeulczyk, Hiszpańczyk, drugi Chińczyk, bo to duży kraj jest, Mongoł, Japończyk, Murzyn, Słowen, Arab. I tak lecą samolotem, lecą i nagle skrzydła to Arab to Czech to Rusek to Hiszpańczyk został sam Polak, skrzydła odrosły.” Czuję się zobowiązany, żeby napisać tutaj dwie rzeczy. Po pierwsze, kawał pojawił się w programie „Paskudy i wywłoki”. Show składało się ze skeczy, które kiedyś już zostały odrzucone i samo w sobie miało dużo elementów antyhumoru. Po drugie, to jest jeden z tych dowcipów, w których sposób opowiadania robił wszystko. Kamol wyciągał dużo śmiechów precyzyjnymi pauzami. Obejrzyjcie sobie. Odtwarzania zacznie się na dowcipie. 4. A może to jest dobry dowcip? To jest zdecydowanie mój ulubiony dowcip oparty na antyhumorze. Nie piszę wprowadzenia. Po prostu przedstawiam. Kiedy jeszcze udawałem, że studiuję, jeden z moich kumpli opowiadał ten dowcip pod jaranie. Za każdym razem. I dowcip zawsze bawił. Już nie jaram, a żart dalej bawi. I właśnie to jest w nim najbardziej zaskakujące. 5. Czy to jeszcze jest antyhumor? Ponownie nie omawiam. Komu to potrzebne? „Chłopczyk wraz z tatusiem znaleźli w lesie małego jeżyka. Leżał pod kępką trawy i drżał z zimna. Chłopczykowi zrobiło się żal jeżyka i poprosił tatusia, żeby zabrali go do domu. Tata się zgodził i tak jeżyk zamieszkal u nich. Chłopczyk bardzo dbał o jeżyka, poił go mleczkiem i dawał mu najlepsze owoce. Jeżyk zajadał ze smakiem i nieraz – ku zdziwieniu chłopca – pomrukiwał z zadowoleniem. Na zimę jeżyk – jak przystało na porządnego jeżyka – zapadł w zimowy sen. A na wiosnę jeżykowi urosły skrzydła, na czole wyrósł róg i odleciał przez niedomknięte okno. Wtedy stało się jasne, że chłopczyk z tatusiem nie przynieśli do domu jeżyka, tylko jakieś chuj wie co z lasu.” Wrzucam ten żart tutaj, ale w sumie to nie jestem pewien, czy to jeszcze jest antyhumor czy już jakiś rodzaj absurdu. W sumie, co za różnica? Jasna nomenklatura nie istnieje. 6. Zamęcz przeciwnika przed puentą Ten dowcip bazuje na nudzie i torturowaniu odbiorcy. Polecam go tylko zaawansowanym opowiadaczom. Amator straci uwagę słuchających na kilka minut przed puentą. Nie będę ukrywał, że tego kawału to nawet nie lubię. Dlatego go streszczę, zamiast przytaczać. Różni ludzie próbują przeskoczyć przez płot. Nazywają się w kolejności: Ninja, Ninja Ninja, Ninja Ninja Ninja i tak dalej. W niektórych wariantach do skakania przyłączają się też Rambo (i kolejne iteracje) albo Spiderman (też powielany w nieskończoność). Nikomu się nie udaje. W końcu przychodzi największy kozak (najwięcej „Ninja” w imieniu) i stwierdza, że skoro tamtym się nie udało, to on to chromoli i idzie do domu. Antyhumor w pełnej krasie. Dla chętnych zostawiam dowcip poniżej w wersji wideo. Swoją drogą dalej lekko nie ogarniam tego, że ludzie nagrywają na Youtuba dowcipy i mają z tego procederu miliony wyświetleń. 7. Nieśmieszne dowcipy o śmierci w męczarniach – seria żartów o łotewskich chłopach Dowcipy to jedno, ale jest jeszcze takie zjawisko jak serie kawałów. Często wytwarzają one swój własny kod i klimat. W niektórych wypadkach trzeba usłyszeć pięć dowcipów, żeby zrozumieć pierwszy. Najlepszym przykładem takiej serii są chyba kawały o Chucku Norrisie. W nich legendarny aktor jednym kopnięciem pokonuje Supermana i koronavirusa… Są jednak cykle dowcipów o wiele bardziej ulotne i trudniejsze do zrozumienia. Wiem, że młodemu czytelnikowi będzie w to ciężko uwierzyć, ale kilka lat temu (około siedmiu) w internecie królowały dowcipy o Łotyszach, którzy marzą o surowych ziemniakach i umierają w męczarniach: „Wchodzi Łotysz do baru i mówi: – Polejcie mi wódki. – Ale to nie bar, to milicja! – Aha, w takim razie moja żona została zgwałcona. Ale to tylko halucynacje z niedożywienia. To nie policja, to gułag.” Prawdopodobnie przyjdzie taki dzień, że napiszę o Łotyszach osobny tekst (albo nakręcę filmik). Na razie jednak, wszystkich, którzy chcą poczytać na ten temat więcej do tekstu z Newsweeka. 8. Historia kudłatego psa Obstawiam, że większość z Was, przed przeczytaniem tego tekstu nie miała pojęcia, że istnieje takie pojęcie jak antyhumor. A teraz dorzucę Wam jeszcze więcej zbędnych informacji. Antyhumor ma też swoje warianty. Tudzież zjawiska pokrewne. Mam na myśli „shaggy dog stories” – „historie kudłatego psa”. Są długie, ich fabuła meandruje w dziwnych kierunkach, a puenta zazwyczaj pozostawia mocny niedosyt. „Shaggy dog humor” to całe zjawisko. Pod ten nurt podciąga się piosenki, fragmenty książek i opowiadania (w tym pisane przez Czechowa i Twaina). Na temat historii spod znaku kudłatego psa wypowiadają się profesorowie literatury i filozofowie. Wszystko jednak podobno zaczęło się od tego dowcipu: 9. Obleśny żart o arystokratach Arystokraci to żart elitarny. I bynajmniej nie dlatego, że zrozumieją go wyłącznie kuzyni królowej Elżbiety. Powstał jako wewnętrzna, środowiskowa zabawa amerykańskich komików. Dowcip prezentuje się mniej więcej w ten sposób: Żart sam w sobie kompletnie nie ma szansy rozśmieszyć. Wprowadzenie wiedzie donikąd, a puenta nie trzyma się kupy. Co liczy się w tym żarcie, to właśnie opis samego pokazu. Komicy opowiadając, prześcigają się w wymyślaniu coraz bardziej obleśnych wersji. Wprowadzają babcię, schorzenia (brata z Downem zaczerpnąłem z wersji Sary Silverman), a nawet seksualne inscenizacje ataku na World Trade Center. Niekiedy podobno opowiadanie dowcipu zamienia się w swojego rodzaju konkurs. Komicy przedstawiają go po kolei i próbują przegiąć pałkę jeszcze bardziej niż poprzednicy. Wiem, że opowiadaniem Arystokratów zabawiali się między innymi Robin Williams i Bob Saget (co ciekawe obydwaj na co dzień brylowali w komediach familijnych). Żart pojawił się też w „Southparku”. Swoje korzenie ma jednak w wodewilu. Myślę, że dzisiaj komicy traktują go jako odskocznię od nieustannej pogoni za puentami. Jako odpoczynek od ścigania się w ilości celnych obserwacji na minutę. W czasach wodewilu prawdopodobnie pełnił też funkcję zaworu innego rodzaju. Ta forma była o wiele bardziej teatralna. Czysta. Komicy niejednokrotnie występowali w smokingach. Żarty o zabarwieniu seksualnym właściwie się nie pojawiały. Prawdopodobnie wodewilowi komedianci po wyjściu widowni i zgaszeniu świateł chcieli sobie trochę pokląć i pogadać o ruchaniu. 10. Czy antyhumor występuje w stand-upie? Mianem anty-komika czasami określa się Andy’ego Kaufmana. To jednak oklepany przykład. Nie będę go przytaczał. Łatkę anty-stand-upera przypina się także Gatisowi Kandisowi. Chłopak pojawił się w brytyjskim Mam Talent około dekady temu i był tak żałosny, że aż śmieszny. Po minie Gatisa widzę, że on nie wie, jak mocno mu nie idzie. Myślę, że był po prostu jednym z tych „głupków” – osób bez talentu (i umiejętności), które zostały dopuszczone do finału w ramach urozmaicenia. Podam natomiast przykład anty-żartu z twórczości Norma Macdonalda. Też bywa określany jako antykomik (lub metakomik). I faktycznie coś w tym jest. Zazwyczaj ma fajne, sprytnie zbudowane żarty obserwacyjne. Zasłynął jednak z opowiadania „shaggy do stories” w różnych programach (głównie u Conana). W jego programach też można natknąć się na żarty, które moim zdaniem podchodzą pod antyhumor: Wiecie, co jeszcze lubię we współczesnych telefonach? Wikipedię. Demokratyzuje bycie było tak, że koleś chodził do szkoły pięć, sześć lat. Później mówił do mnie coś, a jak nic nie teraz to się pozmieniało. Ostatnio koleś mówi do mnie: „Hej Norm, słyszałeś o takim gościu jak Claude Monet?” „Oczywiście, że słyszałem. Muszę iść do toalety.” I idę do toalety. Siedzę tam 20-25 minut. Wracam i mówię:„Gadaliśmy właśnie o Claudzie Monet i tak chciałem powiedzieć, że to, co w nim lubiłem najbardziej to jego obrazy. Lubię jego styl malowania. Był malarzem i bardzo podoba mi się to, w jaki sposób używał farb do malowania.”Tekst pochodzi z programu „Hitler’s Dog, Gossip & Trickery” Kilka innych przykładów antyhumoru mam jeszcze w głowie. Kolejne prawdopodobnie wygrzebałbym gdzieś w internecie. Uważam jednak, że 10 nieśmiesznych żartów to aż nadto i że nikt by nie udźwignął dłuższego tekstu na ten temat. Kończę. Nara! Lubicie stand-up? To pośmiejcie się z komików Nie tak dawno temu napisałem też zestawienie memów o stand-upie. Zajrzyjcie sobie.
Jakie są najlepsze horrory świata gier? OutlastAlien:IsolationResident Evil VII: Biohazard Layers of FearThe Evil Within 2Amnesia: The Dark DescentLittle NightmaresSOMAAlan WakeDoom Outlast. Jak daleko zaprowadzi Cię strach?Gra została wydana w 2013 roku. Do dziś uznawana jest za najstraszniejszy horror świata gier wszechczasów. Red Barrels w grze Outlast zaoferuje Ci rozgrywkę z perspektywy pierwszej osoby przez miejsce, którego dosłownie nikt w prawdziwym życiu nie chciałby odwiedzić – stary, opuszczony szpital psychiatryczny. Jak możesz się domyślać, nie do końca jednak opuszczony. O dziwo, możesz tam spotkać wszystkie swoje koszmary nocne. Dzięki wykorzystaniu trybu noktowizyjnego możesz widzieć w ciemności. Kamera tworzy ziarnisty, świecący, zielony obraz, który dodaje grze poczucie realizmu i grozy. To dopiero jedna ścieżka eksploracji. Druga to widok przez oczy bohatera, który w ciemności nie widzi praktycznie niczego oprócz cieni lub lekko zarysowanych kształtów. Warto korzystać z tego trybu jak najczęściej, jeżeli masz ochotę na jeszcze bardziej hardcorową rozgrywkę. Outlast to gra, która przeniesie Cię do granic absurdu i szaleństwa. Z osobistych rekomendacji polecamy granie w parze, ponieważ w pewnych momentach raźniej krzyczy się we na: PS4, Xbox One, PC, and Nintendo Switch Jak to jest poczuć każdy oddech na plecach w Alien: Isolation?Gra z gatunku first–person shooter została wydana w 2014 na podstawie znanego filmu Obcy: Ósmy Pasażer Nostromo. Wcielasz się więc w rolę córki Ripley, Amandy, która szuka swojej matki na opuszczonej stacji kosmicznej, tylko po to, by znaleźć tę samą bestię, z którą walczyła. Z jednej strony to jedna z tych gier, przy których boisz się głośno oddychać, gdy czujesz za sobą szelest Ksenomorfa. Z drugiej strony głośno krzyczysz z przerażenia po nieudanej próbie dotarcia do bezpiecznego miejsca. Napięta rozgrywka polegająca na przetrwaniu w Alien: Isolation sprawia, że puls bije przez wiele godzin, nawet po skończeniu na: Xbox One, PS4 i PC Gdzie zamieszkało zło w Resident Evil VII: Biohazard?To mogła być kolejna, nieciekawa część kultowych gier z serii Resident Evil. Stało się jednak inaczej i najnowsza część wiąże w całość wszystkie najlepsze rozwiązania z gier typu horror, tworząc w konsekwencji fascynującą fabułę. Przełączenie akcji na pierwszą osobę sprawia, że horror wydaje się nieprzyjemnie bliski — niesamowite, intrygujące rzeczy, w scenerii, zapamiętasz na długo po zbadaniu ich z bliska. Dodatkowo trzeba przyznać, że tę grę się po prostu czuje. Saferoomy dają poczucie niepokojącego wytchnienia; wydaje się, że amunicja jest bardzo ograniczona; a walki z bossami mają odpowiednią mieszankę grozy i sączących się kawałków do wystrzelenia. Resident Evil VII: Biohazard to na pewno nie najstraszniejsza gra w tym zestawieniu, ale na pewno bardzo przemyślana i trzymająca w napięciu każdego, kto w nią na: PS4, Xbox One, Nintendo Switch i PC Layers of Fear. Jak namalujesz swój strach?Tym razem gra stworzona przez Polaków z ekipy Bloober Team i wydana w 2016 roku. W grze wcielasz się w rolę nienazwanego artysty — malarza, który pragnie dokończyć swój obraz. W późniejszych fazach rozgrywki eksplorujesz upiorny, przerażająco pusty dom, a Twoją postać powoli zaczyna ogarniać szaleństwo. Nagle znikają drzwi, a korytarze zniekształcają się tuż za rogiem. Czy to biurko było po tej stronie pokoju, kiedy ostatnio patrzyłeś? Jesteś pewny? Nieliniowa fabuła sprawi, że zaczniesz w pewnym momencie kwestionować nawet swoje życie. To czyni tę grę jedną z najciekawszych i nieprzewidywalnych pozycji w tej na: PS4, Xbox One, Nintendo Switch i PC Czym jest absurd w The Evil Within 2?Jest to trzecioosobowa gra survival horror opracowana przez Tango Gameworks i wydana w 2017 roku. Podobnie jak seria gier Resident Evil dostarczy Ci zarówno akcję, jak i momenty przerażenia. Gra rozpoczyna się powolnie, ale dzięki otwartej strukturze pozwoli Ci na eksplorację i różnorodność w zbliżaniu się do wrogów. Jak na japoński survival horror przystało The Evil Within jest grą bardzo zagmatwaną, absurdalną i przesadzoną. Wierzymy jednak, że wartą uwagi i zszargania nerwów ze strachu i na: PS4, Xbox One, PC Jak stracić pamięć z Amnesia: The Dark Descent?Tym razem coś dla fanów mroku i obłędu, który ogarnia ludzki umysł. Amnesia: The Dark Descent to niezależna komputerowa gra przygodowa z elementami survival horroru. Wydana została w 2010 roku i do dziś cieszy się wielkim uznaniem wśród fanów. Gra umieści Cię w zamku z bohaterem o imieniu Daniel, który stara się odzyskać pamięć. Błądząc po osiemnastowiecznych korytarzach zamku, odkryjesz kolejne wydarzenia z przeszłości głównego bohatera, które zmrożą Ci krew w żyłach, zanim znajdziesz to co tak naprawdę było przyczyną amnezji Daniela. W Amnesia: The Dark Descent nie znajdziesz również broni do zabijania potworów, Twoją jedyną ochroną przed oprawcami jest na: PC, PS4 Jak mieć duże koszmary w Little Nightmares?Baśniowy klimat gry Little Nightmares niech Cię nie zmyli. To niebywale niepokojąca i mroczna historia, która z pewnością nie powinna znaleźć się w rękach dzieci. W grze wcielasz się w postać małej postaci w żółtym płaszczu o imieniu Szóstka. Musisz uciec z Paszczy tajemniczego statku, pełnego węszących, nerwowych, groteskowych stworzeń, które chcą Cię dopaść. Chociaż gra ma pewne problemy — głównie frustrujące perspektywy i sterowanie — mroczna atmosfera i odrażające postacie sprawiają, gra jest niecodzienna i fascynująca. W jednej chwili próbujesz przemknąć obok niewyobrażalnie długich ramion wykrzywionego stwora, w następnej uciekasz przed falą otyłych żarłoków restauracyjnych. Little Nightmares jest więc grą niepokojąco piękną i łudząco przypominającą niepokojący film na: PS4, Xbox One, Nintendo Switch, PC i Google Stadia Jak strach przejmuję władzę w SOMA?Kolejna gra komputerowa z gatunku survival horror stworzona przez firmę Frictional Games, a wydana w 2015 roku. W grze zanurzysz się w świat pełen zepsutych maszyn, glitchujących ludzkich świadomości i oślizgłych narośli, które rozszerzają się, im dłużej spędzasz czas na odkrywaniu. Elementy podwodne i biotechnologiczne sprawiają, że trudno jest uniknąć porównania do Bioshock. Gra jednak okazała się być zupełnie odmiennym tworem, który zmusi Cię do bawienia się ciężkimi metafizycznymi koncepcjami, kiedy zostaniesz sam na sam z własnym ja po wyłączeniu na: PS4, Xbox One, and PC Alan Wake. Jak tworzyć historie za pomocą światła latarki?Alan Wake odróżnia się od innych gier z gatunku horror przede wszystkim tym, że nie wita graczy nadmiernie krwawymi postaciami ani poczuciem strachu na każdym kroku. Powoli buduje klimat, uczucie niepokoju i strachu. To wszystko dzięki świetnie opracowanemu przez autorów miejscu, w którym nasz główny bohater się znajduje – czyli miasteczku Bright Falls. W niepokojącej górskiej miejscowości znajduję się wiele sekretów, które tytułowy Alan, pisarz musi zrozumieć, aby odszukać swoją zaginioną żonę. Z pomocą przychodzi mu jedynie latarka, która nie tylko ratuje mu życie w wielu sytuacjach, ale dodaje tajemniczego klimatu, dzięki któremu ta gra została bardzo na: PC i Xbox One Jak uspokoić nerwy w grze Doom?Po wszystkich grach, które nie tylko mroziły krew w żyłach, ale również wprowadziły Cię w stan absurdu pora na coś przyjemniejszego. Tym razem gra akcji, w której będziesz mógł zdobyć się na dynamiczne strzelanie do oprawców, w świecie równie mrocznym, jak poprzednie propozycje. Dzięki grze Doom będziesz mógł poczuć lekki dreszczyk emocji, a to za sprawą genialnej grafiki i dobrze przemyślanych kreacji potworów. Na rozładowanie stresu spowodowanymi poprzednimi pozycjami w rankingu, Doom to z pewnością najciekawsza na: PlayStation 4, Nintendo Switch, PC
top 10 kawałów świata